środa, 22 listopada 2017

Hasło tygodnia - dwa lata później...

Równo dwa lata temu wystartowaliśmy z blogiem. Do tej pory opublikowaliśmy 730 postów, z czego 641 to przepisy. Wierzyć się nie chce! Ile to godzin gotowania, pisania i robienia zdjęć?! A ile jeszcze przed nami? Mam nadzieję, że dużo :) Czasem jestem pytana o to, dlaczego zdecydowałam się prowadzić blog, jak ogarniam to wszystko skoro na każdym kroku "czyha" na mnie jakiś obowiązek ;)  ;) Zawsze odpowiadam, że ten blog to "Coś" wyłącznie mojego, to mój sposób na relaks. I to jest super! Ufam, że Maciek myśli podobnie. Bo w końcu zadanie-gotowanie to duet! Maćku, wielkie dzięki! Twoja propozycja na zabawę kulinarną wprowadziła trochę zamieszania w moje życie ;) Co będziemy gotować w najbliższym czasie? A niech tam!, ogłaszam temat dowolny! :)

wtorek, 21 listopada 2017

Łosoś marynowany w soli po kaszubsku.

łosoś kaszubski
Spotkałem dzisiaj w jednej z naszych osiedlowych Biedronek dwie starsze panie, które prowadziły ożywioną konwersację w niemal czystym kaszubskim. Niemal, bo wplatały co jakiś czas niemieckie wyrażenia. Przystanąłem zafascynowany - nawet u nas, na skraju Kaszub, nie jest to wydarzenie codzienne. Nie wypadało zagadywać obcych osób, ale teoretycznie mógłbym zapytać: czy znają panie przepis na łososia po kaszubsku? Mój pochodzi z programu telewizyjnego i nie mam stuprocentowej pewności, jak bardzo jest autentyczny. Na pewno składniki ma lokalne i tego się będę trzymał! Powiem szczerze, że przystępując do marynowania ryby, nie spodziewałem się efektu, jaki ostatecznie uzyskałem. Łosoś stał się zwięzły, a jednocześnie delikatnie maślany. Nabrał pięknego koloru i głębokiego, jakby wędzonego, smaku. Po prostu bomba! Z powodu ciemności nadciągających o tej porze roku w nieprzyzwoicie wczesnej porze, udało mi się zrobić jedynie zdjęcie przed pokrojeniem i dodaniem składników sałatkowych (m.in. słodkiego sosu koperkowego). Zaraz potem całość zniknęła...


poniedziałek, 20 listopada 2017

Kurczak w potrawce po kaszubsku. Frikasy.

frykasy kura w słodkim sosie z rodzynkami
Frikasy, frekase, frikase (czy jaki tam sobie zestaw samogłosek poukładamy pomiędzy spółgłoskami ;)) to tradycyjna kaszubska i bardziej ogólnie pomorska potrawa weselna. Albo równie dobrze można powiedzieć - niedzielna. Ewentualnie poniedziałkowa. Wiąże się to z wprost z typowymi okazjami, na które przygotowuje się rosół. Dobry rosół z kury lub kurczaka biegającego (wcześniej) po podwórku. A kiedy już rodzina i goście posilą się gorącym i klarownym wywarem, to pozostaje kwestia, jak wykorzystać, jak uatrakcyjnić, ugotowane w nim mięso. Chciałem nawet napisać "jak ożywić", ale poczułem, że to trochę nie na miejscu. W każdym razie, jedną z najlepszych odpowiedzi na te pytania są właśnie frikasy, czyli potraktowanie kury aksamitnym sosem o lekko kwaskowatym i wyraźnie słodkim smaku. Jest to coś zupełnie wyjątkowego i niezwykle smacznego. Potrawy mięsne ze słodkimi akcentami wielu osobom wydają się pewnie kontrowersyjne, ale zapewniam - nie ma się czego bać. No, może zaborska (czyli w stronę Chojnic) wersja frykasów, która charakteryzuje się podobno użyciem cukru waniliowego, nawet mnie wydaje się czymś ryzykownym. Ale właściwie - dlaczego nie?

wtorek, 14 listopada 2017

Śledzie w keczupie.

śledzie z ketchupem
To jedno z moich ulubionych dań wigilijnych. Zaraz obok ryby po grecku :) Na jego przygotowanie potrzeba niewiele czasu i  minimum składników. Trochę więcej potrzeba go na to, aby smaki się połączyły, a danie urzekło. Przynajmniej tych, którzy lubią śledzie ;) Pamiętam zdziwienie mojego męża podczas pierwszej Wigilii w moim rodzinnym domu. Same ryby! A potem swoje u niego. O zgrozo, wszystko na słodko! ;) Fajne jest to, że pomimo tylu różnic, nawet w kwestiach fundamentalnych ;), ludzie potrafią patrzeć w jednym kierunku :) Amen!

niedziela, 12 listopada 2017

Sałatka śledziowa z jabłkiem i koperkiem.

śledzie z jabłkiem ogórkiem kiszonym koperkiem i chrzanem
Prawdę powiedziawszy, nie wiem, czy taką sałatkę można uznać za tradycyjny kaszubski przepis. Fakty jednak wyglądają tak, że jadłem ją nie tak dawno w bardzo kaszubskim miejscu, jako dodatek do pulków (kurcze, a może do pulek?). W każdym razie, danie w całości było naprawdę smaczne, a sałatka stanowiła jego najciekawszy element. Postanowiłem ją zatem odtworzyć i oto jest: sałatka śledziowa z jabłkiem i koperkiem. Mniam. Bardzo szczere mniam. Jeżeli chcecie poznać bardziej tradycyjne zestawienie śledzi z pulkami, czyli ziemniakami w mundurkach (pewnie pruskich żandarmów), to zajrzyjcie do kuchni Marzeny. :)


sobota, 11 listopada 2017

Śledzie w śmietanie.

pulki ze śledziem
Pulki ze śledziem to tradycyjna potrawa kaszubska. Jedna z moich ulubionych. Pulki, czyli ziemniaki gotowane w łupinach zostały nawet wpisane w 2006 r. na listę produktów tradycyjnych. Dodatek do tych ziemniaków stanowią śledzie w śmietanie. Dla mojego męża połączenie dość kontrowersyjne, dla mnie idealne :) Zdecydowanie bardziej wolę rybę w wersji marynowanej w occie, a nie solonej. To już kwestia gustu :) W dzieciństwie drażnił mnie dodatek cebuli, teraz już tak nie jest. No cóż, z czasem smaki się zmieniają, jednak śledzie z zalewy octowej w dalszym ciągu górą! ;) Polecam.

piątek, 10 listopada 2017

Kaszubskie kotlety rybne.

kotlety z dorsza i boczku
Miały być śledzie i co? I klops. Tzn. kotlet. Tzn. dorsz. ;) Do tego z boczkiem - tłuściutki, pulchniutki i raczej nie dietetyczny. No nie, na pewno nie. Ale kto by się tym przejmował, kiedy smakuje tak świetnie? Z pewnością bardzo kaszubsko i nawet nieco egzotycznie. Pyszna sprawa! W moich żyłach nie płynie co prawda ani kropla kaszubskiej krwi i jest mi nieco trudniej wczuć się w te klimaty niż przyjaciółce, ale będę się starał w tym naszym kulinarnym tygodniu, jak potrafię. W końcu jestem dumnym Pomorzaninem! Na dodatek mieszkam(y) w kaszubskiej dzielnicy naszego pięknego miasta, co zobowiązuje dodatkowo. A wracając do kotletów: w mojej wersji zmieniłem nieco proporcje ryby i boczku, oraz dodałem swoje przyprawy - uważam, że tak jest bardzo dobrze - sprawdźcie! :)

środa, 8 listopada 2017

Hasło tygodnia - kuchnia Kaszub.

Ten temat powinien być nam bliski. Ale czy na pewno? Czy często sięgamy po przepisy kuchni naszego regionu? No teraz nie będziemy mieli już wyjścia ;) Trzeba będzie zakasać rękawy i przygotować coś kaszubskiego. Wszelkie odstępstwa od oryginału mile widziane :) Inspirujmy się tradycją, ale okraśmy ją nowoczesnością. Zastanawiam się, czy nie powinnam zastąpić hasła kuchnia Kaszub określeniem "śledzie" ;) Nie, nie to byłoby zbyt duże uproszczenie ;) Maćku, zapraszam do zabawy :)

Imbirowe krewetki w mleczku kokosowym.

karaibskie curry z krewetek
Taki (lub podobny) sposób potraktowania krewetek charakterystyczny jest dla Karaibów. Jamajka i Dominikana to właśnie miejsca, gdzie można zjeść pyszne curry z krewetek - bo tak też można nazwać to danie. Danie świeże, szybkie i nieskomplikowane, a jednocześnie pełne smaku. A nawet smaków. No i szczypty imbirowej pikanterii - przypominam o haśle tygodnia. Słowo "świeże" w wypadku mrożonych skorupiaków, których ja użyłem w mojej potrawie, może wydawać się nieco nie na miejscu, ale powiedzmy sobie szczerze - jaki mamy wybór? Jeżeli mieszkacie nad morzem obfitującym w takie skarby i jeśli macie za rogiem port rybacki, gdzie sprzedaje się je prosto z kutrów, to oczywiście - idźcie tam natychmiast. U nas wersja mrożona, nieco paradoksalnie, wydaje się własnie tą najświeższą. Tak, czy inaczej - krewetki, to rzecz pyszna, jeśli potraktuje się je odpowiednio.

wtorek, 7 listopada 2017

Ciasteczka imbirowe.

kruche ciastka imbirowe
Wielkimi krokami zbliża się czas, kiedy stajemy się bardziej hojni i uważni na potrzeby innych. W wielu miejscach organizowane są kiermasze, a dochód ze sprzedaży dóbr wszelakich przekazywany jest na ważny cel. Dlaczego o tym piszę?
Bo właśnie te ciasteczka piekłam w zeszłym roku z myślą o zasileniu stoiska bożonarodzeniowego w jednej z gdańskich galerii handlowych. Te oraz pierniczki. Ku mojemu zdziwieniu to imbirowy przysmak wyprzedał się na pniu :) I niech ten fakt będzie rekomendacją ;)

PS. Polecam Waszej uwadze organizację.

piątek, 3 listopada 2017

Smażone tofu z brokułem.

tofu z brokułem w sosie imbirowym
Uwielbiam sosy słodko-kwaśne w azjatyckim stylu i wszystko, co zostanie w nich zanurzone. A co zostanie zanurzone, to powinno być proste, świeże i jędrne. W takim przypadku, nie dość, że będzie pysznie, to i z pałeczkami pójdzie łatwiej. Widelcem też, ale zabawa już nie taka. Uwierzcie, że tofu smażone z brokułem, to danie nie tylko dla wegan lub wegetarian. Zdecydowanie każdy może spróbować i się rozsmakować (mam nadzieję). W mojej wersji użyłem do posypania potrawy czarnuszki. W ostatnim momencie przeszukałem nerwowo spiżarnię w poszukiwaniu sezamu (przecież był!), ale bez skutku. W lekkiej desperacji sięgnąłem po zastępstwo i okazało się to może ślepym, ale jednak strzałem w dziesiątkę - przynajmniej w przypadku mojej, uwielbiającej czarnuszkę, rodziny.


Muffinki imbirowe.

muffinki korzenne
Pomyślałem sobie, że sam imbir (chociaż niekwestionowany bohater tego długiego tygodnia) to za mało, jak na przyprawę do muffinek. Nie chciałem z kolei iść w stronę smaków piernikowych, więc poszukałem w głowie (i koszyku z przyprawami) aromatów bardziej hinduskich. Powiedzmy modnie - ajurwedyjskich, zwłaszcza, że patrzę właśnie na zestaw takich herbat i nie mogę się uwolnić od skojarzeń. Same muffinki, oczywiście, ajurwedyjskie nie są (są?), ale kardamon i kurkuma (oraz pomarańcza) okazały się świetnymi kompanami dla imbiru. Moja żona twierdzi, że do towarzystwa pasowałoby też chili. Pewnie ma rację - następnym razem dodam szczyptę!


niedziela, 29 października 2017

Zupa marchewkowa z imbirem.

rozgrzewająca zupa z marchwi
Gotowałem tę zupę kilka dni temu. Dokładnie w momencie, kiedy pogoda zaczynała się psuć. Teraz jest już zepsuta do cna. Można by ewentualnie szukać winnych tej trudnej do zniesienia sytuacji, ale lepiej dać jej odpór w postaci rozgrzewającego dania niosącego w sobie prawdziwie słoneczną moc. Rzecz jest prosta i tania, ale moc prawdziwa i czysta. Niektórzy twierdzą, że w prawdziwej zupie powinno kłębić się milion różności - mnie odpowiada taki gładki krem. I co mi zrobią? Zawsze można dorzucić grzanek. ;)

sobota, 28 października 2017

Imbirowe skrzydełka.

skrzydełka imbirowe
Lubię słuchać opowieści moich koleżanek na temat potraw, jakie przygotowują dla swoich bliskich. Zwłaszcza z okazji dużych spotkań towarzyskich. Chcąc się pokazać z jak najlepszej strony i sprawić, by goście poczuli się dopieszczeni (kulinarnie oczywiście), wytaczamy największe działa ;) Piszę o tym dlatego, że imbirowe skrzydełka są właśnie konsekwencją takiej rozmowy z koleżanką. Przypadek (a może i nie?) sprawił, że zarówno impreza, jak i nasze pogaduszki odbyły się w tygodniu imbirowym. Nie mogłam nie wykorzystać tego pomysłu :)

piątek, 27 października 2017

Łosoś w glazurze miodowo-imbirowej.

łosoś pieczony w miodzie i imbirze
Nigdy nie byłem wielkim zwolennikiem łososia. No, może z wyjątkiem wędzonego. No, może z wyjątkiem tatara. Łosoś pieczony, smażony czy gotowany na parze nie wzbudzał mojego zbytniego entuzjazmu. Czyżbym żył tak długo w nieświadomości? W błędzie nawet? Po prostu trzeba się było zabrać za niego samemu, a nie ufać gastronomii. Podejrzanej. Łosoś przygotowany na sposób podany w poniższym przepisie jest połączeniem wyjątkowej delikatności i świeżości z mocniejszymi akcentami imbiru, czosnku i chili w tle. Szczerze polecam!

środa, 25 października 2017

Hasło tygodnia - imbir.

przepisy z imbirem
Moją odpowiedzią na cynamon jest imbir! Cudowny korzeń rośliny pochodzącej gdzieś z południowej Azji, lecz, co ciekawe, nie występującej już nigdzie w stanie dzikim. Co równie ciekawe, imbir należy do jednej rodziny z kurkumą i kardamonem - można więc śmiało powiedzieć, że jest z bardzo dobrego domu. Stosowany jest powszechnie w kuchni i medycynie. Nie mogę sobie wprost wyobrazić azjatyckich dań bez jego aromatu, tak jak nie mogę wyobrazić sobie przetrwania nadbałtyckiej jesieni i zimy bez imbirowej herbatki. Już samo starcie świeżego korzenia i zaczerpnięty przy tym głęboki wdech powoduje nagły przypływ lepszego samopoczucia. Ja tak mam! Imbir można stosować w postaci świeżej, suszonej, marynowanej, czy kandyzowanej. Może on stanowić równie ważny akcent w tak różnych daniach jak piernik i zestaw sushi... Zatem wejdźmy w imbirowy świat, bo za oknem szaro, zimno i pada.

niedziela, 22 października 2017

Budyń cynamonowy.

domowy budyń
Miały być ciastka cynamonowe, miały być zapiekane jabłka z bezą, a jest budyń ;) No cóż, jakoś się nie poskładało :) Warto było jednak wybrać łatwiejszą drogę, bo w rezultacie udało mi się przygotować bardzo smaczny deser. O zaletach domowego budyniu pisałam już we wcześniejszych postach. Największa to szeroka gama smaków. Zamiast cynamonu można dodać wanilię, kawę, czekoladę czy też mleczko kokosowe. Zachęcam do szukania ulubionych smaków.




Ciastka owsiane z cynamonem.

ciasteczka owsiane z dodatkiem cynamonu i jabłka
W obecnych czasach ciastka owsiane mogłyby nasuwać skojarzenia z czymś bardziej fit, z jakąś lżejszą odmianą ciastek w ogóle. Mnie jednak chyba już zawsze będą przypominać zamierzchłe czasy początku lat osiemdziesiątych. Czasy eksperymentów wymuszonych brakiem czegokolwiek. No, najwidoczniej jednak płatki owsiane stały gdzieś w supersamie na półce obok octu. Wspomnienia te są właściwie bardzo miłe - obraz przefiltrowany przez kilka dekad doświadczeń zawsze się wygładza. Mięknie i łagodnieje. Dzisiaj produkcja ciastek owsianych jest czystą zabawą, a dodatki do nich ogranicza tylko wyobraźnia. Muszę się przyznać, że zabrakło mi nieco cierpliwości i polukrowałem zbyt ciepłe ciasteczka, a i ze zdjęciem nie chciało mi się czekać na ostygnięcie. Takie szczegóły nie mają jednak wpływy na smak. Największą nagrodą było dla mnie pytanie syna, czy może wziąć kilka ciastek do szkoły - oczywiście! :)

piątek, 20 października 2017

Kurczak cynamonowy z jabłkami i śliwkami.

filety z udek kurczaka z jabłkiem i suszonymi śliwkami
Kurczak i cynamon to połączenie kojarzące się z północną Afryką. Przynajmniej mnie. Chociaż nigdy tam nie byłem, to wydaje mi się, że słusznie. Chyba tak? W każdym razie, w mojej wyobraźni kulinarnej, to połączenie smakowe wydaje się bardzo dobre. Ale czy przypadnie do gustu rodzinie? Czy zjedzą taki obiad? Cynamon tak mocno kojarzy się z daniami słodkimi, z deserami, że w takich sytuacjach spodziewam się problemów. No i na dodatek śliwki i jabłko. Czyli kurczak na słodko, owocowo i z cynamonowym aromatem... Obawy okazały się płonne - zjedli i się oblizali. ;)


środa, 18 października 2017

Ciasto czekoladowe z gruszkami.

ciasto czekoladowe z gruszkami i cynamonem
Ciasto rozeszło się błyskawicznie. W czasie wypiekania w całym domu unosił się przyjemny zapach cynamonu. Proste i szybkie w przygotowaniu, w sam raz na weekendowe popołudnie przy kawie. Lubię takie klimaty, ponieważ nastrajają mnie pozytywnie i kojarzą się z rodzinnymi chwilami. Brakuje tylko gór, rozpalonego kominka, ciepłego koca i .... No dobra, bo zaraz popłynę za bardzo ;) Polecam to ciasto, bo dodatek gruszek i cynamonu czyni z tego, de facto murzynka, jego bogatszą wersję, do której chce się wracać :)