niedziela, 21 sierpnia 2016

Węgierska zupa gulaszowa.

bograczWęgierskie słowo gulyas oznacza zupę. Dosyć gęstą, treściwą i mięsną, ale zawsze zupę, a nie potrawkę, czy sos. Pełna nazwa tej potrawy to gulyasleves lub bogracsgulyas. Sam bogracs jest kociołkiem zawieszanym nad ogniskiem, w którym tradycyjnie przygotowywało się takie potrawy. Określenia bogracsgulyas używa się czasami również wtedy, gdy zupa powstała w zwykłym garnku na kuchence. W Polsce przejęliśmy węgierskie słowa w trochę innym znaczeniu, ale to jest zupełnie normalna sytuacja na styku języków i kultur. Chociaż wiem, jak Madziarzy nazwaliby moje danie, to sam powiedziałem rodzinie, że zrobiłem na obiad bogracz ;) A tak właściwe, to nie wiem co mieszkańcy Debreczyna, czy Miszkolca powiedzieliby o mojej zupie. Starałem się, zachowując smak, przyrządzić danie maksymalnie uproszczone i odtłuszczone. Nie powiem, że dietetyczne, ale z pewnością nieco lżejsze od klasycznego. Odniosłem zamierzony efekt, bo żonie bardzo smakowało, a na drugi dzień oczywiście jeszcze bardziej. :)
PS Węgierską gotową zacierkę, którą znajdziecie w przepisie można zastąpić szybko zagniecionym twardym ciastem z mąki, jajka i soli. Doszły mnie jednak słuchy, że zaraz zaczyna się tydzień węgierski w oczywistej sieci sklepów, więc będzie można ją sobie kupić.
PPS Sam już nie wiem, czy te kulinarno-językowe zawiłości miałem opanowane już dawno, czy właśnie dopiero je zgłębiłem - wiem tylko jakie są oczekiwania mojej drogiej blogowej wspólniczki, więc robię co w mojej mocy by sprostać ;)
Składniki:

  • 500 g gulaszowej wieprzowiny lub wołowiny (lub mieszanka)
  • 1 cebula
  • 1 pomidor
  • 1/2 czerwonej papryki (opcjonalnie)
  • 2 większe ziemniaki
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • mały kawałek selera
  • 1 łyżka oleju (lub smalcu)
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 2 - 3 łyżeczki pasty paprykowej piros arany (łagodnej lub ostrej wg smaku) lub innej
  • 1 łyżeczka mielonego kminku
  • 1 liść laurowy
  • 1 ząbek czosnku
  • 1.2 litra bulionu
  • 50 ml czerwonego wina
  • sól i pieprz 
  • natka pietruszki
  • węgierska zacierka tarhonya lub drobne kluski
Wykonanie:

  • Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na tłuszczu na dnie garnka. Garnek odstawić z ognia i dodać paprykę w proszku. Wymieszać.
  • Dodać mięso pokrojone w 1 - 1.5 cm kostkę, obrany ze skórki i posiekany pomidor, oraz pokrojoną w kostkę paprykę.  Dodać bulion do przykrycia składników, pieprz, kminek oraz liść laurowy. 
  • Postawić na ogniu, a po zawrzeniu dodać pastę paprykową i dobrze wymieszać. Gotować na małym ogniu aż mięso zmięknie (około 1 godziny).
  • Po tym czasie dodać ziemniaki i seler pokrojone w kostkę oraz marchewkę i pietruszkę - w plasterki.  Wlać pozostały gorący bulion. Gotować dalej do miękkości warzyw. 
  • 5 minut przed końcem dodać wino i tarhonyę (przygotowaną wg przepisu na opakowaniu) lub bardzo drobny makaron. Dodać również drobno posiekany czosnek.
  • Przed podaniem dodać posiekaną natkę pietruszki.

3 komentarze: