wtorek, 4 października 2016

Aksamitny deser czekoladowy.

 Żona stwierdziła, że jestem frajerem, ponieważ nie chciałem zgodzić się na nazwę "najlepszy", "genialny", albo "niebiański" deser czekoladowy ;) W końcu przystałem na "aksamitny", ale też nie poszło to łatwo ;) Nie ma co - takiego sukcesu domowego dawno nie odniosłem! Inna sprawa, że syn zupełnie nie wykazał zainteresowania degustacją. Ten krem czekoladowy, to bez wątpienia świetny deser, ale może rzeczywiście dla dorosłych? A może gdyby spróbował, to podzieliłby zdanie mamy? Mam nadzieję :) Krem ma naprawdę delikatną konsystencję i intensywny smak  czekolady. Sól morska w pewien sposób podbija słodycz i pogłębia kakaowy aromat. Podobnie działa melasa - jeden z moich ulubionych dodatków. Można by się zastanawiać, co dodać na wierzch kremu, żeby wzbogacić deser - bitą śmietanę? maliny? mandarynki? Ja jednak wolę pozostawić go bez ulepszeń. Tydzień pucharkowy ledwo co się zaczyna, a mnie już się bardzo spodobał - dzięki pomysłodawczyni i dzięki pierwszej recenzentce :) Muszę pomyśleć co dalej!

Składniki:

  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 2 duże żółtka
  • 125 ml słodkiej śmietanki
  • 75 ml mleka
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki masła z solą morską
  • 1/2 łyżki melasy

Wykonanie:

  • Żółtka rozbić trzepaczką na gładką masę w średniej wielkośi misce.
  • Śmietankę i mleko podgrzać w rondelku niemal do wrzenia i wlewać cienkim strumieniem lub małymi porcjami do miski z żółtkami, cały czas mieszając.
  • Przelać mieszaninę z powrotem do rondelka i podgrzewać na małym ogniu (mieszając bez przerwy) aż zacznie gęstnieć - około 2 minuty.
  • Zdjąć z ognia i dodać startą czekoladę (lub połamaną na drobne kawałki), cukier, melasę i masło. Wymieszać do rozpuszczenia czekolady.
  • Przelać przez sitko do pucharków i po przestudzeniu wstawić do lodówki na minimum 1 godzinę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz