Dorsz po bretońsku.
Być może powinienem był nazwać danie dorszem w sosie armorykańskim, ale po bretońsku brzmi bardziej swojsko. Dla tych, którzy czytali Pirata Rabarbara jeszcze bardziej swojsko brzmi Bretończyk po fasolsku, ale kto to jeszcze pamięta? ;) Oczywiście w moim daniu nie ma żadnej fasoli. Jest za to dorsz w roli dublera żabnicy. Dublera - kaskadera, który musi sprostać żywemu koniakowemu ogniowi. Ciężka robota, za to jaka ekscytująca! Adrenalina! U kucharza też ;) A żabnice zdaje się nie pływają w naszym szarym Bałtyku, ale jeśli mieszkacie nad innymi morzami, to poszukajcie w sklepie tej ryby zwanej gdzieniegdzie monkfishem - podobno jest równie pyszna, co brzydka. Potrawa pochodzi z Cotes-d'Armor czyli północnego wybrzeża Bretanii. Kuchnia tego celtyckiego regionu stoi rybami i owocami morza (ach! popróbować by tego w jakiejś knajpce w rybackim porcie...), a także zwykłymi owocami (śliwki, jabłka), oraz deserami i ciastami. Pamiętacie galette śliwkowe Marzeny? To właśnie słodka strona bretońskiej tradycyjnej kuchni :)
PS Alkohol użyty przy gotowaniu pali się lub wyparowuje - danie nie ma % ;)
Składniki:
PS Alkohol użyty przy gotowaniu pali się lub wyparowuje - danie nie ma % ;)
Składniki:
- 1/2 kg dorsza (filet bez skóry), lub innej białej ryby (najlepiej żabnica)
- 2 łyżki oliwy
- 3 łyżki masła z solą morską
- 2 łyżki mąki
- 50 ml koniaku lub brandy
- 1 puszka krojonych pomidorów bez skórki
- 2 duże szalotki
- 1 ząbek czosnku
- 150 ml białego wina
- 1 łyżeczka brązowego cukru
- 150 ml bulionu
- 2 łyżeczki ziół prowansalskich
- szczypta chili
- sok z 1/2 cytryny
- sól i pieprz
- 3 - 4 nitki szafranu (opcjonalnie)
- zielona pietruszka
Wykonanie:
- Kawałki ryby obtoczyć w mące. Na grubej stalowej patelni rozgrzać masło z oliwą i smażyć dorsza po 3 minuty z każdej strony.
- Zwiększyć ogień do maksimum i wlać koniak. Podpalić. Po wypaleniu ognia zdjąć patelnię z ognia i przełożyć filety na talerz.
- Wrzucić na patelnię posiekaną cebulę i wstawić na mały ogień. Zeszklić 5 minut i dodać posiekany czosnek. Po 1 minucie wlać wino. Zagotować. Drewnianą szpatułką zeskrobać wszystkie kawałki, które mogły przywrzeć do dna patelni.
- Dodać pomidory, bulion, zioła, cukier, chili i sok z cytryny. Gotować sos na małym ogniu około 20 - 30 minut.
- Dodać kawałki ryby i gotować jeszcze 5 minut.
- Przed samym podaniem dodać posiekaną natkę, szafran oraz sól i pieprz do smaku.
- Podawać z ryżem lub świeżym pieczywem.
Komentarze
Prześlij komentarz