wtorek, 12 lipca 2016

Kokosanki z wanilią.

kokosowe makaroniki
Kiedy (znacznie wcześniej niż inni) dowiedziałem się jakie jest zadanie na ten tydzień, to kolana się pode mną ugięły, a w głowie poczułem pustkę ;) Przy okazji dowiedziałem się, że moje pomysły na hasła także bywają powodem stresu przyjaciółki. No cóż, przecież w końcu zawsze dajemy radę i czasami zadania wydające się odległymi od naszego codziennego gotowania okazują się przyjemne w realizacji.
Kwestiom glutenu nigdy nie poświęcałem większej uwagi. No, może czasem myślałem, czy jest go wystarczająco dużo ;) Teraz coś tam zaczyna mi świtać, no i układa mi się w myślach lista smakołyków, które mógłbym wykonać. Czas jednak (bardzo złośliwie) nie chce współpracować i być elastycznym ;) Co uda mi się zrobić do końca tygodnia? Na początek coś bardzo łatwego i jednocześnie naprawdę pysznego. Kokosanki, nazywane na świecie kokosowymi makaronikami, robi się błyskawicznie i właściwie nie mogą nie wyjść. Chrupkie na zewnątrz, a w środku miękkie i wilgotne. Słodkie z lekko słonawą nutą. Koniecznie z naturalną wanilią. Myślę, że świetnie nadają się do przyrządzania wspólnie z dziećmi. No i oczywiście wspólnego zjedzenia, z czym nie powinno się zwlekać, bo dosyć szybko łapią wilgoć z powietrza. Jeśli chcemy zachować kokosanki na później, to zamknijmy je w szczelnym pojemniku. Prezentację i smak makaroników można wzbogacić zanurzając ich spody w rozpuszczonej czekoladzie.

Składniki:

  • 150 g wiórków kokosowych
  • 100 ml słodzonego mleka skondensowanego
  • białka z dwóch dużych jajek
  • 1/4 łyżeczki soli
  • ziarenka z 1 laski wanilii
Wykonanie:

  • W dużej misce wymieszać wiórki kokosowe z mlekiem i wanilią.
  • Białka ubić z solą na sztywno i dodać do masy kokosowej. Wymieszać bardzo dokładnie.
  • Wyłożyć blachę papierem do pieczenia i ułożyć kulki kokosowe używając łyżki do lodów lub 2 łyżek stołowych.
  • Umieścić blachę na środkowym położeniu w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni (bez termoobiegu). Piec do zezłocenia i delikatnego zbrązowienia spodów i brzegów, około 15 - 25 minut (pilnować).
  • Po całkowitym ostygnięciu przenieść do szczelnego pojemnika.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz