środa, 24 lutego 2016

Solanka.

zupa solanka, soljanka, solianka,
Gotowanie to zadanie uzyskania smaku. Smaku, którego bardzo wyraźne wyobrażenie tworzę sobie w głowie. Takie jest moje podejście. Oczywiście, ważne są wartości odżywcze, forma, kolor dania itd., ale nie będą nic znaczyć jeśli nie będą swojego rodzaju ubraniem dla smaku. W wypadku zupy forma jest z góry określona, można więc bez przeszkód skupić się na zadaniu głównym. Solanka, jak sama nazwa wskazuje, powinna być słona. Co ważniejsze - kwaśna. Co jeszcze ważniejsze - kwaśność musi być zniuansowana. Musi dzielić się na różne odcienie. Wiele odcieni kwaśności. To już wszystko wiadomo? ;) Solanka jest daniem kuchni rosyjskiej i ukraińskiej. Bardzo popularna była (i jest) we Lwowie.

Składniki:

  • mała porcja wołowiny rosołowej z kością (do 1/2 kg)
  • porcja włoszczyzny
  • kilka wędzonych kiełbasek
  • kilka parówek dobrej jakości
  • 100 g boczku wędzonego
  • 1 duża cebula
  • 4 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki mąki
  • 4 średnie ogórki kiszone
  • kilkanaście oliwek czarnych i zielonych
  • kilkanaście kaparów
  • 1/2 cytryny
  • liść laurowy, ziele angielskie, pieprz i sól
  • olej
  • 1 i 1/2 litra wody
  • kwaśna śmietana
  • natka pietruszki lub koperek
Wykonanie:

  • Z mięsa, włoszczyzny i przypraw ugotować wywar - około 1 i 1/2 godziny na małym ogniu.
  • Po ostudzeniu odcedzić, a mięso oddzielić od kości i pokroić w kostkę.
  • W garnku, na oleju, zrumienić posiekaną cebulę i boczek pokrojony w kostkę.
  • Dodać mąkę i zrobić zasmażkę. Po chwili dodać koncentrat i stopniowo dolewać wywar stale mieszając.
  • Dodać pokrojone w plasterki kiełbasę i parówki, wołowinę oraz ogórki (w plasterkach). 
  • Doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu około 1/2 godziny. 
  • Sprawdzić smak i ewentualnie dodać wody z kiszonych ogórków dla uzyskania odpowiedniej kwaśności/słoności.
  • Zdjąć z ognia i odczekać kilkanaście minut z podaniem.
  • Rozlać na talerze i do każdej porcji dodać po kilka oliwek, kaparów i  plasterek obranej cytryny. Posypać zieleniną i dodać kleks śmietany (opcjonalnie).
  • Oczywiście zupa jest lepsza na drugi dzień.


1 komentarz: